Szybka informacja:
W pierwszej połowie 2026 roku Polska sprowadziła 138,7 tys. ton pomidorów, o 4,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Mimo niższego wolumenu wartość importu wzrosła z 1,15 mld zł do 1,33 mld zł. Rachunek za zagraniczne pomidory zwiększył się więc o około 177 mln zł, czyli o 15,4 proc. Średnia wartość importu w przeliczeniu na kilogram wzrosła z 7,91 zł do 9,58 zł. Największym dostawcą pozostała Holandia, ale jej wolumen spadł z 63,2 tys. ton do 55,1 tys. ton. Mocno wzrosła rola Hiszpanii, skąd sprowadzono 37,4 tys. ton pomidorów wobec 24,8 tys. ton rok wcześniej. Wartość dostaw z Hiszpanii zwiększyła się z 199,8 mln zł do 380,9 mln zł. Spadły dostawy z Maroka i Turcji, które rok wcześniej miały większy udział w zaopatrzeniu polskiego rynku. Największy miesięczny import odnotowano w marcu, a w czerwcu zarówno ilość, jak i wartość dostaw były już wyraźnie niższe.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Droższy import pomidorów podnosi punkt odniesienia dla krajowych producentów, zwłaszcza w okresach słabszej podaży z polskich upraw. Mniejszy wolumen dostaw z Holandii, Maroka i Turcji ogranicza część presji konkurencyjnej na rynku świeżych pomidorów. Silniejsza pozycja Hiszpanii oznacza większą zależność cen w Polsce od sytuacji produkcyjnej i kosztowej na tym kierunku. Wyższa wartość sprowadzanego towaru może poprawiać przestrzeń do uzyskiwania lepszych cen przez krajowe gospodarstwa, ale jednocześnie podnosi koszty zaopatrzenia handlu.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/warzywa/polska-kupila-mniej-ale-zaplacila-wiecej-rachunek-urosl-o-177-mln-zl-2690278



