Szybka informacja:
Komisja Europejska nie zapowiada specjalnych działań pomocowych po dotkliwej suszy w Europie Zachodniej. Temat ma być omawiany na posiedzeniu unijnej Rady Ministrów ds. Rolnictwa. Najmocniej ucierpieli rolnicy z Francji i Niemiec, ale w Polsce wiosenny brak deszczu i przymrozki uderzyły m.in. w rzepak i zboża. Bruksela wskazuje, że WPR ma zwiększać odporność rolnictwa na zmiany klimatu poprzez dywersyfikację upraw i ochronę gleby. Takie działania mogą poprawiać zawartość próchnicy i retencję wody, ale efekty pojawiają się dopiero po wielu latach. Brak wspólnej reakcji oznacza przerzucenie większej części odpowiedzialności za pomoc suszową na państwa członkowskie, które mają różne możliwości finansowe. We Francji i Niemczech problemem może być także słaba kukurydza na kiszonkę, która nie wykształciła kolb, a podczas kiszenia może dochodzić do fermentacji alkoholowej. Ukraina domaga się 1 mld euro na pokrycie dodatkowych kosztów lądowego transportu ziarna, szacowanych na 40 euro za tonę. Przy zablokowanym Morzu Czarnym ukraiński eksport może spaść z potencjalnych 64 mln ton ziarna do około 27 mln ton, a szlaki przez Polskę mają pozostać kluczowe.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Brak specjalnego unijnego pakietu suszowego zwiększa ryzyko nierównych dopłat między gospodarstwami z różnych państw, bo ciężar pomocy przesuwa się na budżety krajowe. Dla producentów zbóż i rzepaku oznacza to większą niepewność przy planowaniu zasiewów, kosztów i sprzedaży po sezonie z niedoborem wody. Problemy z kiszonką kukurydzianą w Europie Zachodniej mogą podnieść koszty żywienia bydła mlecznego i pogorszyć marże w produkcji mleka. Ograniczenia w eksporcie ukraińskiego ziarna przez Morze Czarne i większy ruch lądowy przez Polskę mogą ponownie zwiększyć presję logistyczną na krajowy rynek zbóż.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/pijane-krowy-susza-i-bezradna-unia-kto-za-to-zaplaci-2690519



