Szybka informacja:
Marcin Zaton, rolnik i usługodawca z Wielkopolski, od sześciu sezonów wykorzystuje siewnik do uprawy pasowej Czajkowski STK 300 Plus. W 200-hektarowym gospodarstwie prowadzi bezorkową uprawę zbóż, rzepaku, kukurydzy, buraków i warzyw bez nawadniania. Drugą częścią działalności są usługi rolnicze, obejmujące głównie siew buraków, kukurydzy, rzepaku i zbóż. Rocznie gospodarstwo wykonuje usługowo ponad 1000 ha siewu w technologii strip-till. Kukurydza w tym gospodarstwie jest wysiewana na początku maja, a zbiór najczęściej przypada na listopad, dlatego oziminy po kukurydzy trafiają w pole bardzo późno. Po kombajnie możliwie szybko pracuje mulczer, gdy resztki są jeszcze kruche, a po deszczu pole jest doprawiane broną talerzową. Z doświadczeń rolnika wynika, że pominięcie płytkiej uprawy talerzówką zwiększa ryzyko zapychania się siewnika. Przy siewie pod koniec listopada stosowana jest płytsza uprawa, aby rośliny szybciej ruszyły z korzeniami i lepiej wykorzystały podany nawóz.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla gospodarstw siejących oziminy po kukurydzy największe znaczenie ma ograniczenie problemów z resztkami pożniwnymi, które mogą utrudniać pracę siewnika. Technologia z mulczerem, talerzówką i strip-tillem może poprawiać terminowość siewu tam, gdzie zbiór kukurydzy przeciąga się do listopada. Płytsza uprawa przy bardzo późnym siewie sprzyja szybszemu startowi roślin, co ma znaczenie dla przezimowania i późniejszego plonowania zbóż. Stabilne, choć nierekordowe plony w takim systemie wskazują, że bezorkowa uprawa pasowa może ograniczać ryzyko produkcyjne w latach suchych i wilgotnych.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/technika/mulczer-talerzowka-strip-till-tak-sieja-pozne-oziminy-po-kukurydzy-2692098



