Szybka informacja:
Popilia japońska, owad pojawiający się w Europie od 2014 roku, wyrządza już szkody gospodarcze we Włoszech i Szwajcarii, a niedawno zaobserwowano go także w Niemczech. W Polsce i całej Unii Europejskiej stwierdzenie tego szkodnika wymaga zgłoszenia do Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz podlega obowiązkowi zwalczania. Owady te atakują ponad 400 gatunków roślin, z preferencją dla traw, i są odporne na naturalne substancje obronne roślin, takie jak glukozynolany czy solanina. Popilia japońska może być mylona z rodzimą ogrodnicą niszczylistką, ale wyróżnia się pięcioma białymi kępkami włosków po bokach odwłoku i dwiema przy jego końcu. Larwy, zwane pędrakami, rozwijają się rocznie i żerują na martwej materii oraz korzeniach, lecz to dorosłe owady są większym zagrożeniem, zjadając soczyste zielone części roślin. Obecnie nie ma zatwierdzonych insekticydów dedykowanych wobec tego szkodnika, a skuteczne zwalczanie wymaga wyższych dawek środków owadobójczych.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Obecność popilii japońskiej wymaga uwagi ze względu na szeroki zakres roślin, jakie może uszkodzić, co może wpłynąć na kształtowanie się strat w uprawach rolnych. Brak zatwierdzonych środków ochrony roślin oraz trudności w identyfikacji z rodzimymi owadami mogą wpłynąć na wyzwania w efektywnym zwalczaniu i ochronie upraw.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/kukurydza/nowy-szkodnik-w-europie-zagraza-setkom-roslin-to-nie-jest-problem-tylko-kukurydzy-2669662



