Szybka informacja:
Po kilku dniach bez deszczu kukurydza może nadal utrzymywać 32–35 proc. wilgotności. Jesienią sam upływ czasu nie gwarantuje szybkiego dosychania ziarna. Decyzja o przesunięciu zbioru o kolejny tydzień nie zawsze daje realną oszczędność na suszeniu. Kluczowe znaczenie ma tempo oddawania wody przez ziarno. Znaczenie ma także stan łodyg, bo osłabione rośliny zwiększają ryzyko strat przed zbiorem. Do oceny terminu wjazdu w pole potrzebna jest również prognoza pogody. Przy utrzymującej się wysokiej wilgotności czekanie może nie przynieść oczekiwanego spadku kosztów. Oszczędności wynikające z późniejszego zbioru mogą okazać się pozorne, jeśli pogorszą się warunki lub stan plantacji.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów kukurydzy decyzja o terminie zbioru bezpośrednio łączy się z kosztami suszenia ziarna. Dłuższe czekanie przy wolnym oddawaniu wody nie musi poprawić opłacalności zbioru. Pogorszenie stanu łodyg może zwiększyć ryzyko strat polowych i obniżyć ilość ziarna nadającego się do sprzedaży. Niepewna jesienna pogoda sprawia, że rachunek między kosztami suszenia a ryzykiem opóźnienia zbioru staje się bardziej napięty.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/kukurydza-wciaz-mokra-a-zniwa-nie-moga-czekac-kiedy-oplaca-sie-wjechac-w-pole,186093.html



