Szybka informacja:
Po zbiorze kukurydzy jest krótki okres, w którym można mocno ograniczyć populację omacnicy prosowianki przed kolejnym sezonem. Gąsienice od końca sierpnia, a w cieplejszych latach nawet wcześniej, schodzą do dolnych międzywęźli i w okolice szyjki korzeniowej. Najwięcej larw pozostaje w pierwszym i drugim międzywęźlu, dlatego rozbicie łodyg po żniwach daje wysoką skuteczność. Badania z Niemiec wskazywały, że połączenie dobrego mulczera z głęboką orką zimową może zniszczyć ponad 90% gąsienic. W polskich doświadczeniach mulczer ograniczał liczbę zimujących larw o 68,5–73,5%. Słabsze wyniki dawały rozdrabniacz typu orkan, z redukcją na poziomie 40,2–47,2%, oraz glebogryzarka, która ograniczała populację o 25,7–27,7%. Znaczenie ma niskie koszenie, dokładne rozdrobnienie słomy i przyoranie resztek na głębokość 25–30 cm. W systemach bezorkowych dodatkową rolę może pełnić wiosenne talerzowanie oraz wałowanie resztek po mrozie. Monokultura kukurydzy i pozostawienie nierozbitych łodyg sprzyjają szybkiemu wzrostowi liczebności szkodnika.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dobre rozdrobnienie łodyg po zbiorze zmniejsza presję omacnicy w następnym sezonie i ogranicza ryzyko strat w kukurydzy. Połączenie mulczowania z orką oznacza dodatkowe koszty przejazdów, ale może obniżyć potrzebę późniejszej walki ze szkodnikiem w czasie wegetacji. W monokulturze i uproszczonej uprawie pozostawione resztki zwiększają ryzyko silnego namnożenia omacnicy na tym samym polu. Skuteczniejsze ograniczenie larw po żniwach może przełożyć się na stabilniejszy plon i mniejsze uszkodzenia łodyg oraz kolb.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/uprawa/kukurydza/nawet-90-proc-omacnicy-mozna-zniszczyc-po-zbiorze-kukurydzy-rolnicy-nie-powinni-zwlekac-2692814



