Szybka informacja:
Żniwa kukurydzy trwają intensywnie, a ceny mokrego ziarna znalazły się pod presją rosnącej podaży i problemów z suszeniem. Monitoring AgroFaktu pokazuje stawki od 500 do 650 zł/t w wybranych punktach skupu. Najwyższą cenę podano w De Heus w Golubiu-Dobrzyniu, a jedną z najniższych w Wipasz Krosno koło Pasłęka. Ten ostatni punkt zapowiedział obniżkę z 500 do 400 zł/t od poniedziałku. Część suszarni ogranicza przyjęcia, bo ma problemy z dostępem do gazu i jego wysoką ceną, która wzrosła z około 2,00 do 3,20 zł/l brutto. Według relacji z Lubelszczyzny lokalne ceny kukurydzy spadły w ciągu jednego dnia o 50 zł/t. Presję cenową zwiększają dobre plony w części regionów, m.in. 12–15 t/ha na Podkarpaciu i w rejonie Krakowa oraz miejscami do 18 t/ha w Wielkopolsce. Słabsze wyniki zgłaszane są z okolic Biłgoraja, gdzie plony wynoszą 8–9 t/ha. Część mieszalni pasz ma zapasy kukurydzy nawet do lutego, więc większe ożywienie popytu może pojawić się dopiero w marcu lub kwietniu. Dodatkowym czynnikiem niepewności pozostaje konkurencja ze strony kukurydzy ukraińskiej i amerykańskiej na rynkach zbytu.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Przy stawkach 500–650 zł/t i zapowiadanych lokalnych obniżkach szybka sprzedaż mokrej kukurydzy może dawać wyraźnie różne wyniki w zależności od regionu i odbiorcy. Ograniczenia pracy suszarni zmniejszają liczbę miejsc odbioru ziarna, co podbija ryzyko dalszych potrąceń lub problemów ze zbytem mokrej kukurydzy. Dobre plony zwiększają wolumen sprzedaży, ale przy słabszym popycie i droższym suszeniu nie muszą przekładać się na wyższy dochód z hektara. Jeśli mieszalnie pasz faktycznie mają zapasy do lutego, presja na ceny może utrzymać się przez najbliższe tygodnie.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/ceny-mokrej-kukurydzy-spadaja-skupy-placa-juz-500-zl-zl-t-co-dalej-z-cenami/



