Szybka informacja:
Larwy łokasia garbatka mogą powodować placowe wymieranie wschodzących zbóż. W Polsce szkodnik pojawia się incydentalnie, ale co roku lokalnie sprawia problemy. Największą trudnością w ochronie jest nieregularny pojaw masowy, przez co zwykle nie ma potrzeby wykonywania zabiegu. Po wycofaniu chloropiryfosu dostępne są zarejestrowane środki oparte na acetamiprydzie z lambda-cyhalotryną, deltametrynie oraz lambda-cyhalotrynie. Zabieg ma sens zapobiegawczo albo w chwili stwierdzenia szkodnika na polu. Sygnałem ostrzegawczym są pierwsze objawy żerowania lub otwory w glebie przy roślinach. Larwy żerują długo i w sprzyjających warunkach mogą uszkodzić znaczną część plantacji. Ze względu na ruchliwość szkodnika dobrze działają pyretroidy kontaktowe. Najlepszy termin zabiegu przypada tuż przed nocną aktywnością larw.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Lokalne wystąpienie łokasia może szybko przełożyć się na przerzedzenia i straty obsady w młodych zbożach. Ograniczony zestaw substancji czynnych po wycofaniu chloropiryfosu zawęża możliwości chemicznej ochrony. Trafienie w moment aktywności larw zwiększa szanse na skuteczność zabiegu i ogranicza ryzyko niepotrzebnych kosztów. Przy braku szkodnika zabieg nie ma uzasadnienia ekonomicznego, bo jego pojaw jest nieregularny i najczęściej nie wymaga interwencji.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/zboza/jak-zwalczac-lokasia-garbatka-po-wycofaniu-chloropiryfosu-2692354



