Szybka informacja:
Na krajowym rynku zbóż ruch w skupach pozostaje słaby, mimo że wiele firm podniosło ceny. Rolnicy interesują się stawkami i dzwonią do punktów skupu, ale sprzedaż z magazynów jest ograniczona. Handlowcy wskazują, że rosnące koszty paliw i transportu coraz częściej odbierają opłacalność transakcjom między regionami. W efekcie handel bardziej zamyka się w lokalnych relacjach, a wyrównanie cen w kraju utrudnia budowanie marży. Na MATIF pszenica na grudzień była 17 września wyceniana na 243,50 euro/t, o 2 euro niżej niż tydzień wcześniej. Kukurydza na listopad kosztowała 261,75 euro/t, czyli o 3,5 euro mniej niż przed tygodniem. W Polsce pszenica konsumpcyjna wróciła średnio do 900 zł/t, a w miesiąc podrożała o 52 zł/t. Pszenica paszowa kosztuje średnio 844 zł/t, jęczmień 698 zł/t, pszenżyto 711 zł/t, żyto około 615 zł/t, a owies 529 zł/t. Kukurydza sucha jest skupowana średnio po 934 zł/t, a mokra zatrzymała się przy 600 zł/t, przy dużym zróżnicowaniu ofert 500–650 zł/t.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Wyższe ceny skupu poprawiają przychody ze sprzedaży ziarna, ale droższy transport ogranicza marże po stronie handlu i skupu. Dla producentów zbóż oznacza to większe znaczenie lokalnych ofert, bo różnice między regionami słabiej przekładają się na realną cenę netto. W kukurydzy mokrej rosnące koszty suszenia i paliw mocno wpływają na opłacalność sprzedaży po zbiorze oraz dalszego przechowania po wysuszeniu. Rywalizacja firm o kukurydzę może podtrzymywać ceny, ale szerokie widełki stawek zwiększają niepewność przy sprzedaży.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/ceny-zboz/w-skupach-zboz-spokojniej-ale-handel-dobija-transport-2690923



