Szybka informacja:
ARiMR wytypowała około 64,5 tys. gospodarstw do kontroli na miejscu w tegorocznej kampanii płatności bezpośrednich. Ponad 60 tys. kontroli ma być prowadzonych metodą FOTO, opartą głównie na ortofotomapach ze zdjęć lotniczych lub satelitarnych. Inspekcje nadal trwają, a ich celem jest porównanie danych z wniosku ze stanem faktycznym w gospodarstwie. Kontrole mogą obejmować pomiary działek w terenie, analizę zdjęć oraz w razie potrzeby wizytę kontrolera. Do tej pory nieprawidłowości stwierdzono w około 500 gospodarstwach. ARiMR wymienia m.in. brak podstawowych zabiegów agrotechnicznych, błędne zadeklarowanie powierzchni, zgłoszenie gruntu nierolnego, inną uprawę niż faktycznie prowadzona oraz niespełnienie wymogów ekoschematów. Agencja zapewnia, że uchybienia wykryte podczas kontroli nie opóźniają wypłaty zaliczki na poczet płatności bezpośrednich. Wyniki kontroli będą jednak brane pod uwagę przy ustalaniu płatności końcowej po zakończeniu postępowania. W kampanii 2026 zaliczki na płatności bezpośrednie wynoszą 75 proc. należnej kwoty, a w przypadku płatności obszarowych 85 proc., przy czym rolnicy otrzymują je z urzędu.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Informacja zmniejsza ryzyko nagłego pogorszenia płynności w gospodarstwach objętych kontrolą, bo sama inspekcja nie blokuje zaliczki. Ostateczna wysokość dopłat pozostaje jednak zależna od wyników weryfikacji, więc stwierdzone błędy mogą obniżyć końcowe przelewy. Największe znaczenie ma to dla gospodarstw korzystających z ekoschematów i deklarujących dużą powierzchnię, gdzie korekty mogą mocniej uderzyć w przychody z dopłat. Wyższy poziom zaliczek poprawia jesienny dopływ gotówki, ale błędne dane rachunku bankowego nadal mogą zatrzymać wypłatę.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/64-5-tys-gospodarstw-pod-kontrola-arimr-co-z-zaliczka-na-doplaty-2690556



