Szybka informacja:
Marc Struve prowadzący gospodarstwo w Szlezwiku-Holsztynie skoncentrował się na produkcji bydła opasowego, rezygnując z hodowli krów mlecznych. W 2025 roku zainwestował około 400 tys. euro w nowoczesną oborę przystosowaną do efektywnego chovu cieląt, umożliwiającą lepszą kontrolę warunków i higieny. Obora została zaprojektowana z uwzględnieniem wygody obsługi, w tym systemów automatycznego pojenia oraz podziału na strefy o różnej powierzchni ściółki. Hodowca stosuje zasady wyższego dobrostanu zwierząt, korzystając z systemu chowu z ściółką, co zdaniem rolnika odpowiada za lepsze przyrosty. Cielęta poddawane są szczepieniom i regularnej dezynfekcji budynków, co ma ograniczać ryzyko chorób i poprawiać wyniki opasu. Przyrosty dobowe byków sięgają obecnie 1,2–1,25 kg, a rolnik planuje dalsze optymalizacje żywienia.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Inwestycje w nowoczesne obory i lepsze warunki chowu wpływają korzystnie na zdrowie i przyrosty bydła opasowego, co przekłada się na wyższą efektywność produkcji. Zwiększenie standardów chowu może stać się ważnym elementem konkurencyjności niemieckiego rynku wołowiny, co ma znaczenie także dla polskich producentów działających na podobnych rynkach.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/obory/rolnik-nie-czeka-z-inwestycjami-nowa-obora-dla-cielat-kosztowala-400-tys-euro-2687299



