Szybka informacja:
Gospodarstwo w Ziemlinie specjalizuje się w produkcji ziół takich jak mięta, melisa, estragon, pokrzywa, prawoślaz i lubczyk na 25 ha, pozyskując rocznie 60–80 ton suszu. Rolnik podkreśla, że uprawa ziół wiąże się z dużym ryzykiem i wymaga precyzyjnej organizacji pracy, a także odpowiedniego czasu siewu lub nasadzeń. Problemem są także kiepskiej jakości nasiona, presja chwastów oraz choroby i szkodniki glebowe, które ograniczają mechanizację i zwiększają nakład pracy fizycznej. Proces zbioru i suszenia jest kluczowy dla jakości surowca, który trafia głównie na eksport do Niemiec, gdzie obowiązują surowe normy jakościowe, m.in. dotyczące obecności alkaloidów i pozostałości pestycydów. Rolnicy czują się pomijani w zakresie ubezpieczeń i wsparcia finansowego, gdyż plantacje ziół są uznawane za ryzykowne i nie objęte dostateczną ochroną ubezpieczeniową.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Skomplikowany charakter uprawy ziół oraz wysokie wymagania rynku eksportowego wpływają na koszty produkcji i ryzyko finansowe gospodarstw zajmujących się tą specjalizacją. Brak adekwatnych ubezpieczeń i niskie dopłaty ograniczają możliwość zabezpieczenia się przed nieprzewidywalnymi zdarzeniami, co może wpływać na opłacalność tej niszowej działalności rolniczej.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/projekt-infocap/uprawa-ziol-na-25-ha-80-ton-suszu-i-wysokie-ryzyko-produkcji-2669254



