Szybka informacja:
Od 18 sierpnia 2026 r. obowiązuje nowelizacja Prawa wodnego, która wprowadza czasową abolicję dla nielegalnych ujęć wód podziemnych. Rolnicy mogą zalegalizować studnie głębinowe bez kary i bez opłaty legalizacyjnej, która w 2026 r. przekracza 6,6 tys. zł. Wcześniejsze sankcje za nielegalne studnie wynosiły od 5 tys. zł do nawet 1 mln zł. Abolicja obejmuje również postępowania rozpoczęte przed wejściem w życie zmian, jeśli nie zakończyły się prawomocną decyzją przed 18 sierpnia 2026 r. Przepisy nie dotyczą studni do 30 m głębokości wykorzystywanych w ramach zwykłego korzystania z wód, bo takie ujęcia nie wymagają legalizacji. Wątpliwości zgłaszają rolnicy i poseł Jarosław Sachajko, którzy obawiają się, że zgłoszenie studni może w przyszłości oznaczać nowe obowiązki, limity lub kontrole. Ministerstwo rolnictwa zapewnia, że nowelizacja nie wprowadza nowych opłat, sprawozdawczości ani sankcji. Limit zwykłego korzystania z wód wynosi 5 m³ na dobę jako średnia roczna, a nie sztywny pułap dla każdego dnia. Przy stałym poborze powyżej tej średniej potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne, ale rolnicze nawadnianie korzysta ze zwolnienia z opłaty stałej. Sama abolicja nie pokrywa kosztów dokumentacji, a operat wodnoprawny i dokumenty techniczne mogą kosztować łącznie około 3–7 tys. zł.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla gospodarstw korzystających z własnych ujęć abolicja zmniejsza ryzyko bardzo wysokich kar i pozwala uporządkować status studni głębinowych. Koszt dokumentacji pozostaje realnym wydatkiem, który może obciążyć szczególnie mniejsze gospodarstwa nawadniające uprawy. Utrzymanie średniorocznego limitu 5 m³ na dobę bez pozwolenia ma znaczenie głównie dla gospodarstw o niewielkim poborze wody. Przy większym nawadnianiu formalności i opłaty zmienne nadal będą wpływać na koszty produkcji, zwłaszcza w latach z silną suszą.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/rolnicy-moga-zalegalizowac-studnie-za-0-zl-posel-pyta-czy-to-pulapka/



