Szybka informacja:
Po trudnej zimie 2025/2026 rzepak jary wrócił na część pól w Polsce. W wielu gospodarstwach był uprawą awaryjną po likwidacji rzepaku ozimego. Punktem odniesienia stał się plon 2,5 t/ha. Tegoroczne doświadczenia COBORU wskazują, że taki wynik można uznać za dobry. Jednocześnie wyniki pokazują ograniczenia tej formy rzepaku. Rzepak jary nadal pozostaje w Polsce uprawą drugiego wyboru. Jego rola rośnie głównie wtedy, gdy plantacje ozime wypadają po zimie. Dla gospodarstw z problemem wymarznięć był to sposób na utrzymanie produkcji rzepaku na polu.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów rzepaku ważna jest informacja, że plon 2,5 t/ha rzepaku jarego w takim sezonie nie jest wynikiem słabym. Uprawa jara może ograniczać straty po wymarznięciu rzepaku ozimego, ale nie zmienia jej pozycji jako rozwiązania awaryjnego. Niższa przewidywalność tej formy zwiększa ryzyko planowania przychodów z rzepaku. W gospodarstwach dotkniętych likwidacją plantacji ozimych decyzja o siewie rzepaku jarego mogła pomóc utrzymać sprzedaż nasion, choć nadal była to uprawa drugiego wyboru.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/rzepak/wymarzl-rzepak-ozimy-czy-warto-bylo-w-jego-miejsce-siac-jary-wyniki-daja-odpowiedz,184237.html



