Szybka informacja:
Rolnik z Lubelszczyzny gospodaruje na około 6 hektarach, obsiewając głównie rzepak, pszenicę, owies i kukurydzę. Ubiegłoroczne gradobicie znacząco obniżyło jego plon pszenicy, redukując go o około 900 kg na hektar, co wpłynęło na ostrożniejsze podejście do nawożenia i ochrony roślin. Ponadto pojawił się problem z samosiewami owsa, które wymagały wielokrotnych zabiegów zwalczających. Rzepak, choć dobrze przezimował dzięki pokrywie śnieżnej, ucierpiał częściowo na skutek wiosennych przymrozków, a sytuacja w regionie była bardzo zróżnicowana pod względem kondycji plantacji. Ze względu na ryzyko strat rolnik zdecydował się ograniczyć nawożenie azotowe pszenicy, a dodatkowo wielu rolników opóźniało zabiegi ze względu na suszę. Koszty produkcji rzepaku wynoszą u niego około 2900 zł/ha, a dokładna kontrola kosztów staje się kluczowa przy obecnym poziomie cen i ryzyka.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Doświadczenia z gradobicia i przymrozków w ubiegłym sezonie prowadzą do bardziej ostrożnego nawożenia i lepszego liczenia kosztów produkcji. Zróżnicowanie kondycji plantacji w regionie może wpływać na lokalne decyzje dotyczące ochrony i inwestycji w uprawy zbóż i rzepaku.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rzepak/po-gradobiciu-zebralem-tylko-1-5-tony-pszenicy-z-hektara-rolnik-ograniczyl-nawozenie-i-ostrozniej-liczy-koszty-2670149



