Szybka informacja:
Rynek mleka jest w słabszej fazie cyklu, głównie z powodu gorszej koniunktury międzynarodowej. Polska branża mleczarska jest mocno powiązana ze światem, więc spadki cen za granicą szybko przenoszą się na krajowy skup. Przy obniżce cen skupu o mniej niż 20% dostawy mleka w Polsce wzrosły o blisko 2,5%. Towarowe gospodarstwa nadal zwiększają produkcję, mimo słabszej dochodowości. Jednocześnie liczba gospodarstw dostarczających mleko do przemysłu zmalała o około 6%, do 150 tys., a średnia wielkość dostaw rośnie. Polska traci przewagę opartą na tanim surowcu i niskich kosztach pracy, bo ceny skupu zbliżyły się do poziomów w innych krajach UE. Przy nasyceniu krajowego popytu dalszy rozwój sektora będzie coraz silniej zależał od eksportu, a wraz z nim od światowej koniunktury i polityki handlowej. W pierwszym półroczu przychody przemysłu mleczarskiego spadły o około 10%, koszty o niespełna 9%, a zyski o około 20%, choć branża nadal ma nadwyżkę finansową. Poprawa sytuacji cenowej jest spodziewana najwcześniej w połowie przyszłego roku, bo cykl koniunkturalny w mleczarstwie trwa średnio około trzech lat.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów mleka obecny układ oznacza presję na marże, bo dostawy rosną mimo niższych cen skupu. Postępująca koncentracja wzmacnia gospodarstwa o większej skali, a mniejszym dostawcom trudniej utrzymać opłacalność w słabszej fazie cyklu. Rosnące znaczenie eksportu zwiększa zależność krajowych cen od popytu zagranicznego, polityki handlowej i koniunktury światowej. W dłuższym terminie koszty pasz, energii, gospodarki wodnej i dostosowania do wymagań środowiskowych będą coraz ważniejsze dla kosztów produkcji mleka.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/ceny-mleka-szoruja-po-dnie-a-rolnicy-zwiekszaja-produkcje-jak-dlugo-wytrzyma-rynek-2690449



