Szybka informacja:
Według Łukasza Wyrzykowskiego z IFCN większej poprawy na rynku mleka można oczekiwać w I kwartale 2027 roku. Po rekordowej produkcji w 2025 r. globalny rynek mleka wszedł w nadpodaż, która wywarła presję na ceny. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. produkcja nadal była nieco wyższa, ale tempo wzrostu zaczęło hamować. Ograniczenie podaży w kolejnych miesiącach może stopniowo zmniejszać presję na ceny skupu. Jednocześnie rynek wciąż musi zagospodarować zapasy, dlatego poprawa nie będzie natychmiastowa. Na ograniczenie produkcji wpływają wysokie koszty pasz, kiszonek, energii i gazu, a pośrednio także nawozów. Dodatkowym ryzykiem pozostają susze, fale upałów, choroby zwierząt i napięcia geopolityczne. Wyrzykowski ocenia, że Europa nie wygra konkurencji kosztowej z dużymi producentami z USA, Argentyny czy Nowej Zelandii. Dlatego europejskie mleczarstwo ma szukać przewagi w jakości, lepszym wykorzystaniu składników mleka i współpracy z przetwórcami. W Polsce ma postępować konsolidacja, a liczba producentów mleka według przytoczonych danych zmniejszyła się w ubiegłym roku o około 6%.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów mleka najbliższe miesiące oznaczają dalszą presję na marże, bo koszty pasz, energii i nawozów pozostają ważnym obciążeniem. Ewentualne odbicie cen w I kwartale 2027 r. poprawiłoby przychody gospodarstw, ale skala poprawy zależy od tempa ograniczania podaży i redukcji zapasów. Konsolidacja sektora sprzyja większym gospodarstwom, które łatwiej rozkładają koszty stałe i inwestycyjne na litr mleka. Rosnąca konkurencja spoza Europy wzmacnia znaczenie jakości i produktów o wyższej wartości, bo sama walka ceną coraz słabiej broni rentowności unijnego mleczarstwa.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/ceny-mleka-moga-odbic-analityk-wskazuje-kiedy-rolnicy-zobacza-poprawe-2690398



