Szybka informacja:
W Brukseli rośnie znaczenie dyskusji o konkurencyjności i odporności produkcji zwierzęcej, w tym sektora mleczarskiego. Europejskie Stowarzyszenie Mleczarzy wskazuje, że mleczarstwo należy do najbardziej regulowanych branż żywnościowych w UE. Regulacje obejmują higienę, bezpieczeństwo żywności, przetwarzanie, dodatki, opakowania, oznakowanie, środowisko, raportowanie i liczenie emisji. Do obowiązków prawnych dochodzą oczekiwania konsumentów oraz standardy sieci handlowych, często wykraczające poza przepisy. Branża pozytywnie odbiera zmianę tonu Komisji Europejskiej, która częściej mówi o konkurencyjności i odporności europejskiej produkcji. Jednym z narzędzi uproszczeń mają być pakiety Omnibus, choć ich ostateczny zakres zależy jeszcze od prac w Parlamencie Europejskim. EDA uważa, że uproszczenia powinny mocniej objąć także przepisy ważne dla mleczarstwa, a nie tylko obszary pasz i pestycydów. Osobnym ryzykiem są przyszłe regulacje dotyczące żywności ultraprzetworzonej, które mogłyby niekorzystnie objąć część produktów mlecznych, zwłaszcza sery. Organizacja podkreśla, że sektor nie kwestionuje standardów bezpieczeństwa i jakości, ale oczekuje prawa możliwego do zastosowania w praktyce i zapowiadanego z wyprzedzeniem.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla gospodarstw mlecznych stabilniejsze przepisy oznaczają mniejsze ryzyko przy inwestycjach w produkcję i infrastrukturę. Uproszczenie części wymogów może ograniczyć koszty administracyjne w mleczarniach, co ma znaczenie dla marż w całym łańcuchu dostaw mleka. Jeśli przepisy żywieniowe obejmą sery lub inne produkty mleczne bez uwzględnienia ich specyfiki, sektor może mieć trudniejszą sprzedaż i słabszą pozycję wobec konkurencji. Własne standardy sieci handlowych będą nadal wpływać na wymagania wobec przetwórców i pośrednio na oczekiwania wobec dostawców mleka.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/mleczarstwo-chce-waznych-zmian-prawo-nie-nadaza-za-rzeczywistoscia-2690317



