Szybka informacja:
Jesienna ochrona fungicydowa rzepaku ozimego zależy od kondycji roślin i wyrównania łanu. Na wielu plantacjach rośliny są mocno zróżnicowane, co utrudnia jednoczesne dobranie ochrony przed chorobami i regulacji pokroju. Podstawą takich zabiegów są triazole, ale poszczególne substancje różnią się siłą działania grzybobójczego i skracającego. Metkonazol i tebukonazol łączą ochronę fungicydową z regulacją wzrostu, natomiast paklobutrazol działa jako regulator i nie zabezpiecza roślin przed chorobami. Na odmianach mieszańcowych o dużej dynamice wzrostu potrzebne jest mocniejsze ograniczenie wynoszenia pąka wierzchołkowego. W takich sytuacjach stosowane są rozwiązania oparte na metkonazolu, często łączonym z tebukonazolem. Przy słabszej potrzebie skracania możliwe jest zastosowanie mniej intensywnej regulacji połączonej z mocniejszą ochroną grzybobójczą. Zabiegi jesienne bywają łączone ze zwalczaniem szkodników i nawożeniem dolistnym, a przy długiej jesieni oraz presji chorób może być potrzebny kolejny przejazd.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dobre dopasowanie jesiennego zabiegu w rzepaku ogranicza ryzyko strat zimowych i rozwoju chorób, w tym suchej zgnilizny kapustnych. Zbyt słaba regulacja na silnie rosnących odmianach mieszańcowych może pogorszyć pokrój roślin i zwiększyć ryzyko uszkodzeń w okresie zimy. Nadmiernie intensywne skracanie na nierównych plantacjach podnosi koszt ochrony i może być mniej trafione dla słabszych roślin. Przy długiej, ciepłej jesieni rośnie znaczenie monitoringu łanu, bo presja chorób i tempo wzrostu mogą wymusić dodatkowy zabieg.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/jak-ulozyc-jesienna-ochrone-fungicydowa-rzepaku/



