Szybka informacja:
Muchy stanowią poważne zagrożenie dla produkcji trzody chlewnej, nie tylko powodując dyskomfort u zwierząt i pracowników, ale również przenosząc liczne drobnoustroje chorobotwórcze. Owady te mogą pokonywać nawet do dwunastu kilometrów, co sprawia, że każde gospodarstwo jest narażone na ich obecność i związane z tym ryzyko. W bioasekuracji kluczowe jest nie tylko stosowanie zabezpieczeń fizycznych, takich jak maty dezynfekcyjne i ogrodzenia, ale także systematyczne i całoroczne ograniczanie populacji much, w tym stosowanie larwicydów przeciwko larwom. Efektywna walka wymaga stosowania preparatów na powierzchnie nieprzepuszczalne, które owady odwiedzają, a preparaty te powinny być bezbarwne i bezwonne, aby muchy nie unikały oprysków. Ważna jest też identyfikacja miejsc rozwoju larw, takich jak obornik czy kanały gnojowe, gdzie rozwój owadów można skutecznie ograniczyć, co przeciwdziała gwałtownemu wzrostowi populacji w sezonie letnim.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Można się spodziewać, że skuteczne ograniczanie liczebności much w chlewniach przyczyni się do zmniejszenia ryzyka przenoszenia chorób i poprawy zdrowotności trzody chlewnej, co pozytywnie wpłynie na wydajność produkcji. Natomiast błędy w stosowaniu preparatów owadobójczych, zwłaszcza naniesienie ich na powierzchnie chłonne, mogą znacznie ograniczyć ich efektywność i zwiększyć koszty zwalczania tych szkodników.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/swinie/jedna-mucha-moze-przyleciec-z-zakazonego-gospodarstwa-ryzyko-jest-wieksze-niz-myslisz-2687222



