Szybka informacja:
Duńscy producenci prosiąt sygnalizują głęboki kryzys kosztowy i regulacyjny. Na fermie Erika Pedersena utrzymywanych jest około 3 tys. loch, a 30-kilogramowe warchlaki trafiają głównie do Niemiec. Gospodarstwo działa w wysokiej specjalizacji, z mocną bioasekuracją i kosztownym systemem filtracji powietrza promieniowaniem UV. Pedersen podaje, że wyprodukowanie jednego 30-kilogramowego warchlaka kosztuje około 52,4 euro, przy cenie sprzedaży na poziomie około 30 euro. W jego ocenie przedłużający się kryzys grozi kolejnymi zamknięciami gospodarstw i problemami z finansowaniem młodych producentów. Dodatkową niepewność tworzą zapowiadane w Danii zmiany dotyczące dobrostanu, środowiska i organizacji produkcji. Od 26 października 2026 r. do 26 października 2027 r. planowane jest czasowe wstrzymanie zgód na nowe i rozbudowywane konwencjonalne chlewnie. Projekt nie obejmuje produkcji ekologicznej i wolnowybiegowej. Dania eksportuje miliony prosiąt, a Polska należy do jej najważniejszych odbiorców, dlatego napięcia w duńskim sektorze mogą mieć znaczenie także dla krajowego rynku trzody.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Straty deklarowane przez duńskich producentów pokazują, że obecne ceny warchlaków nie pokrywają kosztów w części tamtejszych ferm. Jeśli kryzys doprowadzi do zamknięć gospodarstw, podaż duńskich prosiąt dla polskich tuczarni może stać się mniej stabilna. Czasowe ograniczenie rozbudowy konwencjonalnych chlewni w Danii zmniejsza przestrzeń do szybkiego zwiększania produkcji w tym modelu. Ewentualne przenoszenie kapitału do Polski lub na Węgry mogłoby zmienić układ konkurencji i kierunki inwestycji w produkcji świń.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/najnizsze-ceny-najwyzsze-koszty-i-polityczny-cyrk-dunski-hodowca-o-kryzysie-2694418



