Szybka informacja:
Bizon Z056 mimo wieku nadal bywa ekonomiczną alternatywą dla usług kombajnowych w gospodarstwach o średnim areale. W przykładzie gospodarstwa zbierającego 30 ha zbóż i 20 ha kukurydzy na ziarno maszyna pracuje łącznie na 50 ha rocznie. Przy takiej powierzchni można liczyć około 80–100 godzin pracy w sezonie, wraz z przejazdami, obsługą i przestojami. Roczny koszt eksploatacji, obejmujący paliwo, oleje, filtry, części, naprawy i rezerwę na większą awarię, oszacowano na 17–20 tys. zł. Przy stawce usługowego zbioru na poziomie około 600 zł/ha koszt skoszenia 50 ha wyniósłby 30 tys. zł. W takim rachunku własny Bizon może dawać około 10–13 tys. zł oszczędności rocznie. Zakup za 20–25 tys. zł przy dobrym stanie technicznym może zwrócić się w około 2–3 sezony. Powyżej 30–35 tys. zł przewaga ekonomiczna nad usługą zaczyna wyraźnie maleć, a powyżej 40 tys. zł sens zakupu starej konstrukcji wymaga mocnego uzasadnienia. Przy kukurydzy rachunek zmienia konieczność posiadania odpowiedniej przystawki, która może podnieść całkowity koszt inwestycji o kilkanaście tysięcy złotych.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla gospodarstw z areałem około 50 ha własny, tani kombajn może obniżyć koszt zbioru zbóż i kukurydzy w porównaniu z usługą. Opłacalność zależy jednak mocno od ceny zakupu, stanu technicznego i ryzyka awarii w czasie żniw. W przypadku kukurydzy dodatkowy koszt przystawki może przesunąć granicę zwrotu inwestycji i pogorszyć rachunek. Największą wartością własnej maszyny pozostaje większa niezależność w terminie zbioru, ale okupiona ryzykiem napraw i przestojów po stronie gospodarstwa.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/stary-bizon-wciaz-moze-sie-oplacac-przy-50-ha-zwroci-sie-zaskakujaco-szybko-2690633



