Szybka informacja:
Rolnicy 8 października nadal nie mogli zawierać nowych umów ubezpieczenia upraw z dopłatą państwa na zmienionych zasadach. Sprawa była omawiana na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, gdzie posłowie pytali o opóźnienia w notyfikacji i uruchomieniu sprzedaży. Komisja Europejska zakończyła procedurę 1 października i nie wniosła zastrzeżeń do zmian w programie pomocy. Do 2 października dziewięć zakładów ubezpieczeń złożyło zaktualizowane oferty, a 6 października komisja oceniająca uznała je za zgodne z warunkami. Mimo to sprzedaż nie ruszyła, bo ubezpieczyciele musieli jeszcze podpisać aneksy do umów z resortem rolnictwa. Ministerstwo podkreślało, że wcześniejsze przepisy nadal obowiązywały, ale zakłady nie chciały sprzedawać polis na starych warunkach, czekając na nowe rozwiązania. Problem dotyczy okresu, w którym gospodarstwa zabezpieczają zboża ozime i rzepak przed ujemnymi skutkami przezimowania. Dopłata z budżetu państwa wynosi 65 proc. składki, jeśli umowa spełnia ustawowe warunki. Resort zapewnił, że na dopłaty do składek w 2026 r. zabezpieczono 680,5 mln zł i nie wskazał na komisji konkretnej daty startu sprzedaży nowych polis.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Opóźnienie w sprzedaży polis utrudnia zabezpieczenie ozimin i rzepaku przed stratami po zimie w kluczowym jesiennym oknie ubezpieczeniowym. Brak oferty na nowych zasadach może przesuwać decyzje o ochronie upraw i utrzymywać niepewność co do kosztu składki po dopłacie. Dla gospodarstw pobierających płatności bezpośrednie sprawa ma też wymiar obowiązkowy, bo przepisy wymagają ubezpieczenia co najmniej 50 proc. wskazanych upraw od przynajmniej jednego ryzyka. Jeśli sprzedaż ruszy dopiero po podpisaniu aneksów, część rolników może mieć mniej czasu na porównanie ofert dziewięciu zakładów i dopasowanie zakresu ochrony.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/ubezpieczenia-upraw-2026-rolnicy-bez-nowych-polis-przez-opoznienia-kto-zawinil/



