Szybka informacja:
Przy późnym siewie pszenicy po kukurydzy w uproszczeniu kluczowe jest szybkie rozdrobnienie resztek pożniwnych. Mulczer powinien wjechać na pole bezpośrednio po kombajnie, bo drobniejsze resztki łatwiej wymieszać z glebą i zmniejszyć ryzyko zapychania siewnika. Łukasz Leśniewski z okolic Pyrzyc uprawia kukurydzę ziarnową na 150–200 ha i po zbiorze stara się dokładnie pociąć każde ściernisko. Zabieg ma ograniczać problem omacnicy i lepiej wykorzystać dużą masę resztek po kukurydzy. Rolnik pracuje 6-metrowym mulczerem z 96 bijakami, dwoma rotorami i listwą rozdrabniającą, współpracującym z 280-konnym ciągnikiem. Po mulczowaniu, przy sprzyjających warunkach, stosuje bakterie przyspieszające rozkład resztek, a następnie miesza je z glebą talerzówką na około 10 cm. Pszenica po kukurydzy jest u niego wysiewana zwykle w połowie listopada. Gospodarstwo stosuje zarówno strip-till siewnikami Horsch Focus, jak i siew agregatem uprawowo-siewnym Pronto. Według doświadczeń rolnika uprawa pasowa przy późnych oziminach często daje plon pszenicy wyższy nawet o tonę z hektara, zwłaszcza przy nawożeniu umieszczanym na głębokości 5 i 22 cm.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dokładne rozdrobnienie resztek po kukurydzy ogranicza ryzyko zapychania siewnika i ułatwia wymieszanie masy pożniwnej z glebą. Strip-till przy późnej pszenicy po kukurydzy, według doświadczeń gospodarza, daje lepszy start dzięki nawożeniu na dwóch głębokościach i bywa związany z plonem wyższym nawet o tonę. Technologia wymaga jednak odpowiedniego sprzętu i mocy ciągnika, co wiąże się z wysokimi nakładami. Przy dużym areale i zróżnicowanych polach część zasiewów może nadal trafiać do technologii tradycyjnej lub bezorkowej, co różnicuje koszty i tempo prac.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/technika/nawet-o-tone-wiecej-z-hektara-sposoby-rolnika-na-pozny-siew-ozimin-2692099



