Szybka informacja:
W uprawach rzepaku ozimego odnotowano obecność mszycy brzoskwiniowo-ziemniaczanej. Szkodnik uszkadza rośliny bezpośrednio, wysysając soki i niszcząc tkanki. Skutkiem żerowania mogą być zaburzenia fizjologii, przebarwienia, skręcanie i zamieranie części roślin oraz ograniczenie powierzchni asymilacyjnej. Mszyce są groźne także pośrednio, ponieważ przenoszą wirusy, w tym wirusa żółtaczki rzepy. Platforma Sygnalizacji Agrofagów podkreśla znaczenie systematycznego monitoringu plantacji pod kątem pierwszych osobników. Występowanie mszyc można sprawdzać przez lustrację plantacji, żółte naczynia oraz aspirator ssący Johnsona. Na jesienne zabiegi w rzepaku przeciwko mszycom zarejestrowane są substancje takie jak acetamipryd, deltametryna i flonikamid. Acetamipryd stosuje się jesienią od fazy rozwiniętych liścieni do siódmego liścia, zgodnie z sygnalizacją nalotu lub pojawu szkodnika. Flonikamid jest przewidziany do użycia po wystąpieniu szkodnika od fazy drugiego liścia do fazy sześciu–ośmiu liści, a deltametryna przy licznym wystąpieniu i pojawie pierwszych kolonii.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Wczesne pojawienie się mszyc zwiększa ryzyko osłabienia jesiennych plantacji rzepaku i strat wynikających z przenoszenia wirusów. Monitoring plantacji staje się ważny dla właściwego terminu zabiegu, bo ochrona jest powiązana z nalotem lub pojawem pierwszych kolonii. Dostępność kilku substancji czynnych daje możliwość dopasowania zabiegu do fazy rozwojowej rzepaku i nasilenia szkodnika. Silniejsza presja mszyc może podnieść koszty ochrony jesiennej i pogorszyć opłacalność plantacji, jeśli uszkodzenia lub infekcje wirusowe ograniczą kondycję roślin.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rzepak/mszyce-atakuja-rzepak-rolnicy-powinni-sprawdzic-plantacje-2692184



