Szybka informacja:
Żółta karłowatość jęczmienia jest groźna nie tylko dla jęczmienia, ale także dla pszenicy, pszenżyta i żyta. Największe straty choroba powoduje w jęczmieniu ozimym i pszenicy ozimej, gdzie mszyce są wektorami wirusa. W takich uprawach zwalczanie mszyc ma sens już po zauważeniu pierwszych osobników na roślinach. Do zwalczania typowych wektorów chorób wirusowych w Polsce zarejestrowane są obecnie acetamipryd, lambda-cyhalotryna i tau-fluwalinat. W różnych zbożach jesienią dopuszczone są także inne substancje, m.in. cypermetryna, deltametryna, flonikamid, gamma-cyhalotryna, kwas nonanowy oraz mieszanina acetamiprydu z lambda-cyhalotryną. Nawet jeśli mszyce żerują już od kilku dni, ograniczenie ich populacji może zmniejszyć dalsze rozprzestrzenianie wirusa w łanie. Ciepła jesień zwiększa ryzyko obecności wirusa i dalszych nalotów mszyc, także późno w sezonie. Zabieg może mieć znaczenie również na odmianach określanych jako odporne, bo odporność nie zawsze dotyczy wirusa żółtej karłowatości jęczmienia. Alternatywą dla chemicznych insektycydów są środki pochodzenia naturalnego, takie jak roztwory mydeł i olejów, które działają fizycznie na mszyce.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
W zbożach ozimych presja mszyc jesienią bezpośrednio przekłada się na ryzyko strat plonu spowodowanych żółtą karłowatością jęczmienia. Ciepły przebieg jesieni wydłuża okres migracji szkodników, co zwiększa zagrożenie zwłaszcza dla jęczmienia ozimego i pszenicy ozimej. Skuteczne ograniczenie mszyc może zmniejszyć liczbę porażonych roślin i ograniczyć ryzyko zamierania łanu wiosną. Dla producentów zbóż oznacza to większe znaczenie monitoringu plantacji i kosztów ochrony jesiennej w kalkulacji opłacalności upraw ozimych.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/zboza/czym-zwalczac-mszyce-jesienia-na-zbozach-i-czy-nie-jest-zbyt-pozno-zabieg-2692009



