Szybka informacja:
Światowa produkcja soi w sezonie 2026/27 ma przekroczyć 442 mln t, a największy udział przypadnie Brazylii, USA i Argentynie. Te trzy kraje odpowiadają za większość podaży, a dużą część eksportu kierują do Chin, które mają sprowadzić 115 mln t nasion. To sprawia, że ceny soi w Europie pozostają mocno zależne od decyzji handlowych największych producentów i importerów. Na giełdzie w Chicago soja od 11 sierpnia do 5 października podrożała z 429 do 474 USD/t, czyli o 10,5 proc. Unia Europejska w sezonie 2026/27 ma zaimportować 13,7 mln t nasion soi oraz 20,4 mln t śruty sojowej. Od początku lipca do 27 września import do UE był jednak niższy niż rok wcześniej, zarówno w nasionach, jak i w śrucie. Średni plon soi w UE według wrześniowego monitoringu JRC MARS Bulletin ma spaść z 2,79 do 2,26 t/ha. W Polsce prognozowany plon wynosi 2,53 t/ha, czyli tylko o 2 proc. mniej niż rok wcześniej i o 1 proc. więcej od średniej pięcioletniej. Na początku października soja bez GMO w kraju była wyceniana najczęściej na 1950–2050 zł/t netto, przy szerszym zakresie ofert 1900–2200 zł/t.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Wyższe światowe ceny soi mogą podnosić koszty pasz, szczególnie w produkcji drobiu, trzody chlewnej i bydła mlecznego. Dla krajowych plantatorów soi lepsze plony na tle większości UE poprawiają pozycję sprzedażową w czasie zbiorów. Duża zależność UE od dostaw z Brazylii i Argentyny utrzymuje ryzyko wahań cen śruty sojowej na europejskim rynku paszowym. Segment soi bez GMO daje polskim producentom szansę na wyższą cenę, ale jego znaczenie zależy od popytu ze strony przetwórców i wytwórców pasz.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/straczkowe/polska-soja-sie-rozwija-a-ceny-rosna-2692021



