Szybka informacja:
30 września 2026 r. potwierdzono nowe ognisko rzekomego pomoru drobiu w Zakopanem, w powiecie tatrzańskim. Chorobę wykryto w stadzie liczącym 222 ptaki pięciu gatunków. W gospodarstwie utrzymywano 100 kaczek, 71 kur niosek, 32 gęsi, 16 indyków i 3 perlice. Było to pierwsze ognisko tej choroby u drobiu w Małopolsce w 2026 r. Według danych GIW przypadek z Zakopanego oznaczono jako 54. ognisko rzekomego pomoru drobiu w Polsce w tym roku. Łącznie w wykazanych ogniskach znajdowało się ponad 3,85 mln sztuk drobiu. Służby weterynaryjne wskazują, że sytuacja epidemiologiczna w kraju pozostaje niekorzystna. Ryzyko zwiększa jesienna migracja dzikich ptaków, dlatego szczególne znaczenie ma ograniczenie ich kontaktu z drobiem, paszą i wodą. Do objawów wymagających szybkiej reakcji należą m.in. zwiększona śmiertelność, apatia, spadek pobierania paszy i wody, duszność, biegunka oraz nagły spadek nieśności. Przypomniano także o obowiązującym nakazie szczepień przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Kolejne ognisko zwiększa presję sanitarną na sektor drobiarski, zwłaszcza w okresie migracji dzikich ptaków. Dla ferm drobiu oznacza to wyższe ryzyko strat produkcyjnych w razie zakażenia oraz konieczność utrzymania ścisłej bioasekuracji. Obowiązek szczepień i zabezpieczania paszy, wody oraz budynków podnosi koszty prowadzenia stad, ale ogranicza ryzyko rozprzestrzeniania choroby. Utrzymywanie się rzekomego pomoru drobiu w kraju pogarsza stabilność produkcji i może zwiększać ostrożność w handlu drobiem oraz produktami drobiarskimi.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/hodowcy-musza-szczegolnie-uwazac-wykryto-nowe-ognisko-rzekomego-pomoru-drobiu/



