Szybka informacja:
Polskie mleczarstwo pozostaje mocnym sektorem, ale dalszy wzrost produkcji nie musi już gwarantować lepszych wyników finansowych. Polska jest samowystarczalna w mleku, a około 30% surowca wymaga zagospodarowania poza krajowym rynkiem. Dlatego coraz większe znaczenie będą miały eksport, wartość dodana i zdolność mleczarni do sprzedaży produktów o wyższej rentowności. Uczestnicy debaty wskazywali, że produkty funkcjonalne, specjalistyczne i markowe mogą być ważniejsze niż dalsze zwiększanie skali. Eksport ma pozostać jednym z filarów sektora, ale nie powinien być jedynie sposobem na sprzedaż nadwyżek. Do 2035 roku rosnąć będzie znaczenie wymagań środowiskowych, także na poziomie gospodarstw dostarczających mleko. Banki coraz uważniej patrzą na plany transformacji, harmonogram inwestycji i przyszły model biznesowy firm oraz gospodarstw. W sektorze ważniejsze staną się automatyzacja, robotyzacja, analiza danych i profesjonalne zarządzanie kosztami. Przyszłość branży zależeć będzie także od stabilnego prawa, strategii oraz zdolności mleczarni do inwestowania w innowacje.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów mleka większe znaczenie będzie miała opłacalność litra, a nie sama wielkość produkcji. Silna sprzedaż eksportowa i produkty o wyższej wartości mogą stabilizować popyt na krajowy surowiec. Rosnące wymagania środowiskowe będą zwiększać presję inwestycyjną w gospodarstwach, ale część zmian może obniżać zużycie energii i wody. Stabilność mleczarni, prawo i dostęp do finansowania staną się ważnymi czynnikami ryzyka dla całego sektora mleka.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/co-czeka-producentow-mleka-w-ciagu-10-lat-znamy-prognozy-2690662



