Szybka informacja:
Niemiecki sektor mleczarski w ostatnich 15 latach stracił 49% gospodarstw i 14% krów, ale utrzymał wysoką produkcję mleka. Friedrich Diesselhorst z Niemieckiego Związku Przemysłu Mleczarskiego wskazał, że średnie stada są większe, a wydajność krów rośnie. W tym roku produkcja mleka w Niemczech była o 6% wyższa niż rok wcześniej, przy wyższej zawartości białka i tłuszczu. Dla przemysłu oznacza to więcej surowca i składników mleka do zagospodarowania. Ekspert podkreślał, że gospodarstwa mleczne potrzebują długiego horyzontu planowania, bo inwestycje w obory, stada i technologie zwracają się przez wiele lat. W Niemczech stabilność mają wspierać długoterminowe kontrakty z mleczarniami, zawierane często na pięć lat lub dłużej. Około połowa niemieckiego mleka po przetworzeniu trafia na eksport, głównie do innych krajów europejskich. Niemieckie mleczarstwo chce rozwijać produkty o większej wartości, w tym sery i produkty białkowe z serwatki. Przypadek pryszczycy w niewielkim stadzie bawołów wodnych pokazał, że problem zdrowotny może szybko zatrzymać handel produktami mlecznymi, zwłaszcza na rynkach poza UE.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Rosnąca produkcja mleka w Niemczech zwiększa podaż na unijnym rynku, co ma znaczenie dla cen surowca i produktów mleczarskich także w Polsce. Większy nacisk na eksport, sery i produkty białkowe pokazuje kierunek walki o marże w sektorze, w którym sama konkurencja kosztami staje się coraz trudniejsza. Długoterminowe umowy z mleczarniami wzmacniają stabilność inwestycji, a ich brak pogłębia ryzyko przy dużych nakładach na obory, stada i technologię. Przykład pryszczycy przypomina, że bezpieczeństwo zdrowotne stad pozostaje jednym z kluczowych warunków utrzymania sprzedaży mleka i produktów mlecznych na rynkach zagranicznych.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/stracili-49-gospodarstw-mlecznych-mimo-to-produkuja-wiecej-mleka-2690339



