Szybka informacja:
Jęczmień ozimy pozostaje popularną uprawą w Polsce, a jego areał wzrósł z 355 tys. ha przed trzema laty do 463 tys. ha w tym roku. Wzrost powierzchni następuje mimo słabszych nastrojów wokół uprawy, powiązanych m.in. z wahaniami na rynku trzody, dla której jęczmień jest ważną paszą. Dawne zalecenia zakładały siew jęczmienia ozimego do 25 września, bo roślina musi dobrze rozkrzewić się jesienią. Jednocześnie jest to zboże o najsłabszej zimotrwałości, choć w polskich warunkach zwykle radzi sobie poprawnie. Michał Koszarek z Sędziwojewa w Wielkopolsce przesunął siew jęczmienia z połowy września na okolice 30 września. Powodem była duża jesienna presja mszyc i chorób, przy ograniczonych dziś możliwościach ochrony insektycydowej i zaprawowej. Gospodarz najpierw sieje pszenżyto około 25 września, później jęczmień, a na końcu pszenicę pod koniec września lub na początku października. Przy planowaniu terminu bierze pod uwagę sąsiedztwo buraków i kukurydzy, z których po zbiorze mszyce mogą przelatywać na młody jęczmień. Według jego obserwacji jęczmień wysiany w październiku, zwłaszcza przy ochłodzeniu, czasem nie wymaga już jesiennego zabiegu przeciw szkodnikom.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Przesunięcie siewu jęczmienia ozimego może ograniczać naloty mszyc i ryzyko chorób wirusowych w fazie wschodów. Dla plantatorów jęczmienia oznacza to potencjalnie niższe koszty jesiennej ochrony, szczególnie przy mniejszej dostępności zapraw i skutecznych insektycydów. Późniejszy termin pozostaje jednak kompromisem z potrzebą jesiennego rozkrzewienia, bo jęczmień słabo nadrabia ten etap wiosną i jest wrażliwszy na zimę niż inne zboża. Rosnący areał tej uprawy sprawia, że decyzje o terminie siewu mają znaczenie dla podaży pasz i kosztów żywienia w produkcji trzody.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/zboza/jeczmien-populacyjny-mozan-siac-poxniej-2690381



