Szybka informacja:
Jesienna akcja ubezpieczania upraw z dopłatą z budżetu państwa utknęła przez brak zgody Komisji Europejskiej. Problem dotyczy nowych przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, które weszły w życie 1 września. Dopłata w wysokości 65% składki jest pomocą publiczną, więc wymaga notyfikacji w KE. Według informacji przedstawionych podczas sejmowej komisji rolnictwa towarzystwa ubezpieczeniowe nie chcą sprzedawać polis z dopłatą bez tej zgody. Najpilniej sprawa dotyczy rzepaku, który jest już wysiany i którego plantacje producenci chcą zabezpieczać przed skutkami pogody. Nowelizacja miała uprościć system dopłat, m.in. przez odejście od limitów zależnych od klasy gleby i wprowadzenie dwóch progów stawek taryfowych. Przepisy miały też poszerzyć katalog upraw objętych dopłatami oraz obniżyć składki dzięki zmianie zasad franszyzy. Wniosek notyfikacyjny miał zostać złożony dopiero w sierpniu, a na początku września okazało się, że może być potrzebna pełna procedura. Przygotowanie takiego wniosku może potrwać kilka miesięcy, więc tej jesieni ubezpieczenia rolne mogą być sprzedawane wyłącznie po pełnych stawkach.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów rzepaku brak dopłat oznacza wyższy koszt zabezpieczenia plantacji albo pozostawienie części upraw bez ochrony. Pełna składka ubezpieczeniowa podnosi koszty jesiennej produkcji i pogarsza kalkulację opłacalności przy już poniesionych nakładach na siew. Opóźnienie notyfikacji zwiększa ryzyko finansowe gospodarstw w razie szkód po deszczach nawalnych, przymrozkach lub innych zdarzeniach pogodowych. Jeśli problem przeciągnie się na kolejne uprawy, skutki obejmą szerszy segment produkcji roślinnej i mogą ograniczyć realne wykorzystanie systemu ubezpieczeń dotowanych.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/rzepak-bez-doplaty-do-ubezpieczenia-nadal-nie-ma-zgody-ke-2690927



