Szybka informacja:
Śniecie zbóż, w tym śnieć cuchnąca, gładka i karłowa, nadal występują w środowisku, choć obecnie są notowane rzadko. Największe ryzyko wiąże się z materiałem siewnym oraz zarodnikami utrzymującymi się w glebie. W przypadku śnieci karłowej zarodniki mogą zachować zdolność porażania roślin nawet przez 10 lat. Choroba rozwija się na pszenicy ozimej i jarej, a także na życie oraz trawach. Objawami śnieci cuchnącej są m.in. pionowo ustawione kłosy z rozwartymi plewami i pękate nibyziarniaki wypełnione ciemną masą zarodników. Infekcjom sprzyjają niskie temperatury, wilgotność gleby w okresie kiełkowania oraz skażenie ziarniaków zarodnikami. Skuteczną ochroną pozostaje stosowanie zaprawionego materiału siewnego lub zaprawianie ziarna z własnego rozmnożenia. W uprawach ekologicznych problem jest trudniejszy, bo chemiczne zaprawy są zakazane. Badania wskazują, że mączka z nasion gorczycy białej może ograniczać infekcje śnieci w pszenicy bez pogarszania zdolności kiełkowania nasion.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów pszenicy kluczowe znaczenie ma jakość materiału siewnego, bo śniecie mogą przenosić się z ziarnem i utrzymywać presję choroby przez wiele lat. Brak zaprawiania zwiększa ryzyko porażenia plantacji, strat w plonie oraz problemów z jakością ziarna handlowego. W gospodarstwach ekologicznych zagrożenie jest większe, ponieważ standardowe zaprawy chemiczne nie wchodzą w grę, a dostępne metody ochrony są bardziej ograniczone. Długie przeżywanie zarodników w glebie sprawia, że pojawienie się choroby może utrudnić produkcję zbóż na danym stanowisku przez kilka kolejnych sezonów.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/uprawa/zboza/sniec-cuchnaca-gladka-i-karlowa-bez-zaprawiania-moga-powrocic-2690303



