Szybka informacja:
W Polsce cztery rodzime rasy bydła — polska czerwona, polska czerwono-biała, polska czarno-biała oraz białogrzbieta — są objęte programami ochrony zasobów genetycznych. Chociaż ich wydajność mleczna jest niższa niż u krów rasy holsztyńsko-fryzyjskiej, wyróżniają się one wysoką płodnością, odpornością, długowiecznością oraz lepszym wykorzystaniem pasz objętościowych. Hodowcy utrzymujący rasy zachowawcze otrzymują dodatkowe dopłaty, jednak nie rekompensują one w pełni niższych przychodów z produkcji mleka. Najbardziej opłacalne utrzymywanie tych ras jest w gospodarstwach ekstensywnych, z dużym areałem trwałych użytków zielonych, często położonych na terenach górskich lub podgórskich, które sprzedają produkty regionalne lub ekologiczne oraz korzystają z różnych instrumentów wsparcia rolno-środowiskowego. Rasy zachowawcze nie są odpowiednie dla gospodarstw z intensywną produkcją mleka, ale stanowią realną alternatywę dla tych, które cenią niskie koszty utrzymania i ekstensywny system żywienia.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dopłaty wspierające utrzymanie ras zachowawczych częściowo redukują różnicę econômiczną względem stad o wysokiej wydajności mlecznej, co ma znaczenie dla gospodarstw ekstensywnych z obszarów mniej sprzyjających intensywnej produkcji. Możliwość sprzedaży produktów regionalnych i ekologicznych oraz korzystanie z innych programów wsparcia wpływa na poprawę opłacalności tych ras w specyficznych warunkach gospodarstw.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/czy-rasy-zachowawcze-moga-sie-oplacac-nie-tylko-doplaty-decyduja-o-ich-przyszlosci-2687695



