Szybka informacja:
Tegoroczne żniwa w gospodarstwie Szymona Statkiewicza z województwa podlaskiego zostały utrudnione przez wyjątkowo trudne warunki pogodowe. Lipiec przyniósł prawie 200 mm opadów, przez co kombajn przez długi czas nie mógł wjechać na pola, a zbiory rozpoczęły się dopiero pod koniec lipca. Koszenie jęczmienia, pszenicy, pszenżyta i rzepaku odbywało się w tym samym czasie, co zwiększało presję na szybkie przeprowadzenie zbiorów. Kluczową rolę odegrała własna suszarnia ziarna, która umożliwiła zbieranie plonów mimo wysokiej wilgotności sięgającej 17 procent. Pozwoliło to na utrzymanie jakości ziarna i zapobiegło większym stratom związanym z opóźnieniami i niekorzystną pogodą. Własne zaplecze suszarnicze okazało się więc ważnym narzędziem w zarządzaniu ryzykiem podczas trudnych warunków żniwnych.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dostęp do własnej suszarni może znacząco zwiększyć elastyczność zbiorów w warunkach niekorzystnej pogody, pozwalając na zabezpieczenie jakości ziarna. W gospodarstwach uprawiających zboża inwestycje w suszarnie stają się istotnym elementem ograniczania strat i stabilizowania produkcji.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/zbieral-zboze-o-wilgotnosci-nawet-17-proc-ratunkiem-okazala-sie-wlasna-suszarnia,182041.html



