Szybka informacja:
Na Dolnym Śląsku po długotrwałej suszy pojawiły się opady, jednak dla wielu rolników przyszły zbyt późno, by odratować wysuszone rzepaki i wypalone łany zbóż. Przykładem jest gospodarstwo Marcina z gminy Wińsko, gdzie straty w rzepaku mogą sięgnąć nawet 50%, mimo prowadzenia upraw zgodnie z technologią. Różnice w plonach są znaczne i zależą od jakości gleby – lepsze gleby radzą sobie lepiej, a pola na słabszych, klasy V i VI, są mocno uszkodzone. Kukurydza wschodzi nierównomiernie z powodu braku wilgoci, a deszcze mogą jeszcze wspomóc tę uprawę. Rolnicy podkreślają, że ubezpieczenia nie rekompensują strat wynikających z suszy, a system wsparcia jest niewystarczający. W obliczu wyzwań pogodowych niektórzy zaczynają testować alternatywne uprawy, jak słonecznik, który potrzebuje mniej wody. Pomimo pojawiających się opadów, sytuacja na polach pozostaje trudna, a efekty suszy negatywnie wpłyną na plony i opłacalność produkcji rolniczej.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Skutki suszy mogą znacząco obniżyć plony rzepaku i zbóż, co wpłynie na dochodowość gospodarstw w regionie. Wpływ klimatu i zmienność pogody mogą wymusić modyfikacje struktury zasiewów i zwiększenie zainteresowania roślinami mniej wymagającymi wodą.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/30-km-dalej-rzepaki-sa-piekne-u-niego-polowa-plonu-przepadla-2682415



