Szybka informacja:
Na rynku mleka trwa kryzys spowodowany nadprodukcją, będącą skutkiem zniesienia kwot mlecznych, co wywołuje niestabilność cen surowca. Janusz Morawski, rolnik z województwa mazowieckiego, stosuje oszczędne metody żywienia bydła, wykorzystując wypas i własne uprawy grochu jako źródło białka, by zredukować koszty. Zrezygnował również z oceny użytkowości mlecznej, aby ograniczyć rosnące wydatki związane z paliwem, nawozami i dodatkową dokumentacją. Kukurydzę zbiera na kiszonkę, gdy plon na ziarno jest nieopłacalny, stawiając na paszę o wysokiej wartości energetycznej i zabezpieczenie zapasów. Rolnik zauważa, że młode pokolenie niechętnie kontynuuje działalność rolniczą z powodu ciężkiej pracy, niskiej opłacalności i biurokratycznych trudności, takich jak konieczność uzyskania wielu numerów identyfikacyjnych gospodarstwa. Ta sytuacja może prowadzić do problemów z kontynuacją produkcji i dalszą ekonomiką gospodarstw mlecznych w Polsce.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Niestabilność cen mleka oraz rosnące koszty produkcji komplikuje sytuację wielu gospodarstw hodujących bydło mleczne, co może ograniczać ich rentowność. Zwiększona biurokracja i niepewność młodego pokolenia wobec przyszłości rolnictwa wpływają na spadek zainteresowania kontynuacją działalności, co stanowi wyzwanie dla stabilności sektora mleczarskiego.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/izby-rolnicze/ma-70-sztuk-bydla-i-nie-widzi-przyszlosci-to-byla-najgorsza-decyzja-dla-mleka-2682153



