Szybka informacja:
ASF, afrykański pomór świń, powrócił do dużej fermy świń w województwie zachodniopomorskim, gdzie choroba została potwierdzona u ponad 21 tysięcy świń. Eksperci zwracają uwagę, że wirus ASF jest niezwykle odporny i może przetrwać nawet przez kilka miesięcy w różnych materiałach, takich jak krew, kał, tkanki czy surowe mięso. Zagrożenie rozprzestrzeniania się wirusa dotyczy nie tylko kontaktu świń z dzikami, ale także codziennych prac w gospodarstwie, transportu oraz ruchu maszyn, a nawet kurzu unoszonego z pól, który może być zasysany przez systemy wentylacyjne chlewni. Błędy w bioasekuracji, takie jak brak dezynfekcji maszyn czy używanie tej samej odzieży, są główną przyczyną zawleczenia wirusa do gospodarstw. W najbliższych tygodniach, które są okresem wysokiego ryzyka, bezpieczeństwo stad będzie w dużej mierze zależało od właściwego stosowania zasad bioasekuracji, które powinny stać się integralnym elementem codziennej pracy rolników.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Ponowny występ ASF na dużych fermach przypomina o rosnącym zagrożeniu dla produkcji trzody chlewnej związanym z codziennymi błędami w bioasekuracji. Zapewnienie skutecznej ochrony gospodarstw może mieć kluczowe znaczenie dla ograniczenia strat finansowych i stabilności produkcji wieprzowiny w kraju.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/jeden-blad-i-asf-wchodzi-do-chlewni-wystarczy-zwykly-kurz/



