Szybka informacja:
W Sejmie odbyła się debata o przyszłości funduszy promocji produktów rolno-spożywczych. Najostrzej krytykowano Fundusz Promocji Mięsa Wieprzowego, którego zawieszenia albo likwidacji domagali się hodowcy świń. Hubert Ojdana przekonywał, że po 17 latach działania funduszu trudno wskazać poprawę sytuacji producentów trzody, a od 2009 r. zniknęło ponad 400 tys. gospodarstw utrzymujących świnie. Przedstawiciele branży wieprzowej wskazywali, że rolnicy ponoszą koszty składek, choć promocja często dotyczy gotowych wyrobów, a nie bezpośrednio surowca z krajowych gospodarstw. Pojawiły się też zarzuty, że środki producentów mogą wspierać promocję mięsa pochodzącego z zagranicznego materiału hodowlanego. Adam Reimann ze Stowarzyszenia Rolników Produkcyjnych Wspólna Rola przedstawił własne wyliczenia dotyczące 500 mln zł wydanych w latach 2023–2026 i zażądał publikacji list wykonawców od 2019 r. Część uczestników, w tym przedstawiciele drobiarstwa i wołowiny, broniła funduszy jako narzędzia promocji eksportu i budowania rynków zbytu. Jako przykład podano wzrost eksportu polskiego drobiu na Filipiny z zera w 2023 r. do 46 tys. ton w 2025 r. W debacie powtarzały się postulaty większej jawności, audytu, kontroli kosztów, mierzenia efektów kampanii i szerszego wpływu rolników na wydatkowanie składek.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów trzody najważniejszy jest koszt obowiązkowych składek w czasie słabej opłacalności tuczu i presji ASF. Ewentualne zawieszenie lub zmiana zasad funduszu wieprzowego ograniczyłaby obciążenia gospodarstw, ale mogłaby też zmienić finansowanie wspólnych działań promocyjnych. Większa jawność i audyt wydatków mogłyby przesunąć pieniądze z kosztownych wydarzeń na kampanie lepiej powiązane ze sprzedażą krajowego surowca. Dla drobiu i wołowiny likwidacja całego mechanizmu oznaczałaby ryzyko słabszego wsparcia eksportu, zwłaszcza na rynkach wymagających długiej pracy promocyjnej.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/dokladamy-do-tucznika-i-jeszcze-placimy-na-fundusz-rolnicy-zadaja-rozliczenia-milionow-2694520



