Szybka informacja:
Czosnek z Kazachstanu trafia na polski rynek w czasie, gdy krajowi producenci mają własne zapasy. KRIR alarmuje, że import może utrudniać sprzedaż polskiego czosnku, zwłaszcza odmiany Harnaś. Według danych MRiRW w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. faktyczny import czosnku zadeklarowanego jako kazachski wyniósł 310 997 kg. Pozwolenia dla Kazachstanu obejmowały 387 038 kg, ale część importu z państw trzecich nie ma wskazanego dokładnego kraju pochodzenia. W całej grupie państw trzecich poza Chinami i Argentyną pozwolenia objęły 2 227 468 kg, a faktyczny import wyniósł 783 773 kg. KRIR podkreśla, że Polska jest praktycznie samowystarczalna w produkcji czosnku, a około 40 proc. krajowych zbiorów pochodzi z Małopolski. Samorząd rolniczy wskazuje też na podobieństwo czosnku z Kazachstanu do polskiego Harnasia, co może utrudniać konsumentom rozpoznanie pochodzenia produktu. Sprawa jest zestawiana z działaniami Kazachstanu, który w 2024 r. czasowo ograniczył import polskich jabłek, tłumacząc to ochroną własnych sadowników. W 2026 r. Kazachstan ponownie zapowiadał ograniczenia dla polskich jabłek, a polski resort rolnictwa sprzeciwiał się takim działaniom.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Import czosnku z Kazachstanu zwiększa konkurencję w okresie sprzedaży krajowych zapasów i może utrudniać zbyt polskim plantatorom. Brak pełnych danych o kraju pochodzenia części dostaw osłabia ocenę skali presji importowej na krajowy rynek. Jeśli czosnek importowany jest podobny do odmiany Harnaś, problem oznaczania pochodzenia może mieć znaczenie dla marż i pozycji polskiego produktu. Spór o jabłka pokazuje, że decyzje handlowe Kazachstanu mogą bezpośrednio wpływać na sprzedaż polskich owoców za granicą.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.agrofakt.pl/kazachstan-ogranicza-import-polskich-jablek-a-czosnek-z-kazachstanu-trafia-do-polski/



