Szybka informacja:
Rynek czosnku w sezonie 2026 pokazuje dużą różnicę między ceną u producenta a ceną płaconą przez konsumenta. Marcin Kaleta, producent z Kobylnik w woj. świętokrzyskim, wskazuje, że za główkę czosnku zimowego o średnicy 6 cm otrzymywał wcześniej 1,20–1,40 zł, a w tym sezonie około 80 gr–1 zł. W sprzedaży na kilogramy cena spadła z 17 zł do 14 zł. Producent zwraca też uwagę, że największym problemem jest brak odbiorców, mimo dobrej jakości towaru. Na giełdzie w Pińczowie trudno było sprzedać kolejne partie czosnku. Do kosztów zbioru, przygotowania i przechowywania dochodzi praca najemna, która według rolnika kosztuje około 250 zł za 10 godzin. Z drugiej strony czytelniczka z Kalisza podaje, że w sklepie mała główka kosztuje około 1,80 zł, większa 2,40–2,80 zł, a na targu duża nawet 5–7 zł. Jej zdaniem tak duża różnica skłania do pytania, jaka część ceny detalicznej trafia do producenta. W materiale pojawia się też postulat dyskusji o limitach marż w handlu płodami rolnymi.
Co to naszym zdaniem znaczy dla Polskiego Rolnika?
Dla producentów czosnku spadek ceny i trudności ze znalezieniem kupców uderzają bezpośrednio w opłacalność po zbiorach. Wysokie ceny detaliczne nie muszą przekładać się na wyższy dochód gospodarstw, bo duża część wartości może zostawać w handlu i dystrybucji. Przy słabszym popycie konsumentów rośnie ryzyko wolniejszej sprzedaży oraz kosztów przechowywania towaru. Dyskusja o marżach może zwiększyć presję na większą przejrzystość cen w łańcuchu dostaw warzyw.
Chcesz przeczytać więcej? Zobacz pełny artykuł – https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/rolnikowi-placa-80-groszy-na-targu-wolaja-7-zl-kobieta-z-kalisza-zaczela-liczyc-2694081



